KOLEJNE UDANE SPOTKANIE Z DERMOKOSMETYKAMI SYNCHROLINE!



Hej hej hej!
Za sprawą wolnego weekendu mam dla was troszkę o dermokosmetykach Synchroline, o których zapewne było już Wam dane słyszeć, również u mnie znacznie wcześniej na blogu. Mój pierwszy romans z nimi był bardzo udany, bo pozbyłam się problemu na który męczył mnie spory czas, a byłą to drobna kaszka na brodzie jak i części żuchwy. Byłam wtedy oczarowana tymi produktami, bo zostawiły po sobie piękną cerę i sympatyczne wspomnienie. 
Od pewnego czasu w moich rękach są kolejne dwa produkty Synchroline, mianowicie Żel do oczyszczania skóry trądzikowej jak i krem kontur oczu i ust
O mojej cerze już troszkę mówiłam i kto do mnie zagląda wie jaka ona jest. Na szczęście minął u mnie już czas gdzie wypryski pojawiały się nagminnie i w sporej ilości, natomiast kiedy odpuszczę sobie nawet na chwilkę odpowiednie oczyszczanie skóry to potrafią pojawić się na niej wypryski, chodź w niedużej ilości, ale zawsze w miejscu najmniej pożądanym. Dlatego też oczyszczanie u mnie jest na miejscu nr. ONE! 

OD PRODUCENTA
_____________________________________________
Żel delikatnie oczyszcza skórę trądzikową z tendencją do przetłuszczania się. Nie tylko zmniejsza nasilenie stanu zapalnego, działając przeciwbakteryjnie, ale także wykazuje działanie odświeżające i matujące. Dzięki zawartości kwasu pirogronowego w stężeniu 1% ma silne działanie regulujące aktywność gruczołów łojowych na poziomie mieszka włosowego oraz powoduje „ ścienienie” warstwy naskórkowej odblokowując pory i działając rozświetlająco na skórę. 
Wskazania AKNICARE Cleanser przeznaczony jest do pielęgnacji skóry tłustej, ze słabo lub średnio nasilonym trądzikiem zapalnym oraz do podtrzymania efektów zakończonego leczenia dermatologicznego.

INCI: aqua, peg-120 methyl glucose dioleate, sodium myreth sulfate, disodium laureth sulfosuccinate, cocamidopropyl betaine, sodium lauroyl glutamate, sodium dilaureth-7 citrate, pyruvic acid, triethyl citrate, peg-40, hydrogenated castor oil, propylene glycol, phenoxyethanol, sodium chloride, triclosan, disodium edta, imidazolidynyl urea, parfum


Butelka oczywiście bardzo wygodna w użyciu, bo jak widać mamy tutaj pompkę, co znacznie ułatwia wydobyci produktu. Ja ten żel stosuję przy wieczornej pielęgnacji głównie z racji tego, że naprawdę świetnie oczyszcza i odświeża naszą buźkę. Dwie pompki to wystarczająca ilość na jedno umycie twarzy. 
Zapach ma dość przyjemny, mało intensywny więc dla wrażliwców nie będzie on raczej przeszkadzał.  Żel rozprowadzam po zmyciu micelem większości makijażu i oczywiście omijam okolice oczu, bo tutaj raczej nie zaleca się stosowanie żelu. Fajnie się rozprowadza, bardzo subtelnie pieni. Żel zostawiamy po takim rozmasowaniu na pół minuty, by zawarty w nim kwas pirogronowy miał chwilkę na zadziałanie. Chociaż ja żel zostawiam na buzi mniej więcej minutę ;)  

Przy tak malutkim stężeniu kwasu pirogronowego (1%), działanie mamy raczej na poziomie naskórka, czyli działanie przeciw zaskórnikom, rozjaśnia, poprawia koloryt skóry i działa antybakteryjnie (zmniejsza pH) jak i zmniejsza grubość warstwy rogowej. Moja skóra po systematycznym stosowaniu tego żelu wygląda naprawdę dobrze. Brak wyprysków, świetnie oczyszczona i mam wrażenie również że przetłuszczanie w strefie T troszkę mniejsze, a i już powstałe wypryski znikają szybciej. 
Jeżeli macie problem z nadmiernymi wypryskami, zaskórnikami i przetłuszczaniem się skóry, to z czystym umieniem polecam produkty Synchroline, bo już drugi raz przekonałam się o ich skuteczności. Absolutnie mogę polecić Wam duet krem, który testowałam wcześniej jak i ten żel. Są to produkty które faktycznie dają radę! 

OD PRODUCENTA
_______________________________________________
Krem przeciwdziała powstawaniu zmarszczek, spłyca istniejące, daje efekt liftingu górnej powieki, likwiduje cienie pod oczami. Poprawia również kondycję skóry przed i po zabiegach medycyny estetycznej np. plastyka powiek, złuszczanie chemiczne, laserowe etc. 
Składniki aktywne: heterozydy kwasu azjatykowego i madekasowego (odbudowa skóry, przyspieszenie regeneracji oraz regulacja procesu produkcji kolagenu, przyspieszają produkcję kwasu hialuronowego odpowiadającego za odpowiedni poziom nawilżenia ), linolan proliny, glikopeptydy fibronektyny, kwas hialuronowy, izomerat sacharydowy, proteiny soi, MSM, ceramidy, cholesterol.


Ten produkt nie ma już zapachu, ale to chyba i lepiej, bo akurat w takich kosmetykach nie jest on wymagany. Jak zaobserwować można mamy tutaj tubkę, więc tak tradycyjnie jak prawie każdy produkt pod oczy, czy na okolice ust. Główne zadanie tego dermokosmetyku jest poprawa elastyczności i efekt delikatnego liftingu. Czy faktycznie tak i jest? 
Stosuję produkt zarówno w okolicach oczu jaki i ust z reguły raz dziennie wieczorem. Raz dziennie ale ponad dwa miesiące, tak więc mogę powiedzieć co nieco na jego temat. 
Kiedy nałożymy już krem na odpowiednie partie twarzy, odczuwamy dobre nawilżenie, które to utrzymuje się nie tylko zaraz po nałożeniu, ale i kolejnego dnia. Co prawda krem nie wchłania się tak do "cna", jednak nie przeszkadza on w funkcjonowaniu, wyczuwamy jedynie lekką powłoczkę. 


Skóra po dłuższym stosowaniu zyskała faktycznie na zwiększeniu elastyczności. Mam subtelne odczucia jak by stała się ona grubsza? Jest po prostu bardziej elastyczna i nawilżona. Taka pełniejsza.
Ja posiadam najwięcej zmarszczek mimicznych bo sporo się śmieję, tak więc rzecz nieunikniona. Wydaje mi się że te zmarszczki są subtelniej płytsze, ale oczywiście nadal są ;)  Ale nie możemy oczekiwać że krem je nam usunie prawda? 
Krem bardzo wydajny bo nadal jeszcze jest w tubce, a już spory czas w użyciu. Ja jak najbardziej chwalę, bo coś robi, widać różnicę przed stosowaniem, a jakiś czas po. Tak więc jeżeli nadal nie wiecie jaki kremik pod oczy zakupić to z tego myślę będziecie zadowolone ;) 
Dermokosmetyki Synchroline możecie kupić w aptekach internetowych np. Ziko, Gemini czy też Melissa.

http://www.synchroline.pl/


Kto miał przyjemność zapoznać się bliżej z dermokosmetykami Synchroline? 

Monika❤



 

6 komentarzy:

  1. nie wiem jak ten krem pod oczy ale ale na mnie najlepiej działa krem remescar na cienie i worki pod oczami. Nie wywołuje u mnie reakcji alergicznych, które występują bardzo często przy innych kosmetykach i co najważniejsze ten krem działa na 100 procent

    OdpowiedzUsuń
  2. Żel chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam tej marki... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mają sporo zalet. Chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  5. krem podn oczy to dla mnie sztos- mega wydajny i fajnie działa

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po odstawieniu hormonów niestety mam nawrót trądziku, ale jakoś sobie z nim radze odpowiednią pielęgnacją. Nie wiedziałam, że ta marka ma serię do skóry trądzikowej, swietnie:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Miki , Blogger