Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

KOLAGENOWE KOSMETYKI SOUVRE INTERNATIONALE / KREMOWY PEELING I MASKA ZE ZŁOTEM



Kochani, ja spory kawałek czasu testuję kosmetyki kolagenowe, które otrzymałam w ramach współpracy od Pana Sebastiana, który sam zaproponował mi konkretne dwa produkty  z takiej kuracji "Szybki Efekt", gdzie w jej skład wchodzi Kremowy Peeling jak i Maska ze złotem firmy Souvre Internationale
Oczywiście mi jak najbardziej te kosmetyki odpowiadały, bo peelingi uwielbiam i chętnie sprawdzam, no a maski? Kto ich nie lubi ;)  Dla mnie maski są nieodłącznym elementem dobrej pielęgnacji i absolutnie nie może ich zabraknąć. 

Byłam mega ciekawa tych kosmetyków, gdyż takich z kolagenem nie miałam jeszcze okazji sprawdzać, a efekty tych produktów jak najbardziej kusiły. Nie pozostało nic innego jak sprawdzić na własnej skórze ;) 

Jak dobrze wiemy kolagen to takie rusztowanie dla naszych tkanek, bo on właśnie utrzymuje ich elastyczność. Już w dość wczesnym wieku organizm przestaje włókna kolagenowe produkować, tak więc kiedy wybije nam 25 lat, możemy już zaobserwować drobne zmarszczki. U mnie w tym wieku większość to były zmarszczki mimiczne, natomiast aktualnie kiedy przekroczyłam magiczną 30, zauważam i te typowo pojawiające się z wiekiem ;) 

Nie mam ich dużo, co pewnie zawdzięczam też swojej pielęgnacji, a troszkę genom. 

Producenci wychodzą nam naprzeciw, w tym Polska firma Souvre Internationale i podsuwają pod nos kosmetyki z kolagenem. Oczywiście dobrze wiemy że kolagen z takich kosmetyków w postaci kremu czy właśnie takiego peelingu nie jest w stanie przedostać się w głąb skóry, gdyż jego cząsteczki są byt duże by przedostać się przez pory naszej skóry. Nie ma co liczyć że uzupełnimy sobie troszkę te braki tam wewnątrz, natomiast możemy liczyć na odpowiednie nawilżenie naszej cery, co absolutnie pozytywnie wpływa na wygładzenie i drobne spłycenie zmarszczek. 
By uzupełnić w skórze taki niedobór składnika jakim jest kolagen,  warto sięgnąć wtedy po suplementy z jego zawartością. Czyli zadziałać od wewnątrz. 

My jednak skupimy się dzisiaj na dwóch kosmetykach, czyli takich jak w tytule peeling i maska ;) Czyli będziemy działać od zewnątrz ;) 

OD PRODUCENTA
___________________________________________
Kremowy Peeling
Peeling składa się przede wszystkim z naturalnych składników. Drobnoziarniste naturalne cząsteczki peelingujące pozyskiwane z serca polinezyjskich lagun w postaci naturalnego różowego piasku z Tikehau delikatnie złuszczają naskórek. Kremowa konsystencja zapobiega podrażnieniom i wysuszeniu, dodatkowo dociera w głąb skóry dostarczając jej cennych minerałów. 
Składniki aktywne:
Kolagen, różowy piasek z Tikehau (materiał peelingujący), olej z ogórecznika, wyciąg z aloesu, hydromanil, kompleks z Avokado, witamina E.
Sposób użycia:
Na wilgotne opuszki palców nałożyć peeling i delikatnie masować skórę ruchami okrężnymi. Spłukać ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu. Unikać kontaktu z oczami. Nie stosować na miejsca zmienione trądzikowo. 

Skład INCI: Aqua, Isohexadecane, Caprylic/Capric Triglyceride, Cellulose Acetate, Isodecyl Neopentanoate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Borago Officinalis Seed Oil, Calcium Carbonate, Hydrogenated Polyisobutene, Sodium Polyacrylate, Ceteareth-15, Aloes (Aloe Barbadensis) Extract, Phenoxyethanol, Collagen, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Glycine Soja Oil, Glycine Soja Sterol, Elastin, Hexyl Laurate, Persea Gratissima Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Ceteareth-25, Caprylyl Glycol, Lactic Acid, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal

Maska ze złotem
Zapewnij swojej skórze odrobinę luksusu i dobrobytu, a dzięki drobinkom złota odkryjesz gładszą cerę oraz promienny i młodszy wygląd. Maski stymulują i regenerują komórki oraz wspomagają procesy leczenia. Kolagen i elastyna zapewniają efekt natychmiastowego napięcia oraz intensywnego nawilżenia. Złoto odżywia skórę i tworzy na jej powierzchni warstwę, która ochrania przed efektem upływającego czasu.
Składniki aktywne:
Kolagen, sól sodowa PCA, ekstrakt z aloesu, elastyna, kwas hialuronowy, witamina B3, witamina E, złoto
Sposób użycia:
Nałożyć maskę na umytą skórę twarzy, pozostawić na 15 minut następnie zdjąć. Zaleca się stosowanie masek 2 lub 3 razy w tygodniu.

INCI: Aqua, Glycerin, Algin, Sodium PCA, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Hyaluronate, Collagen, Elastin, Niacynamide, Tocopheryl Acetate, Colloidal Gold, Caprylyl Glycol,  Lactic Acid, Benzyl Alcohol.



Zacznę oczywiście od Kremowego peelingu, jako że jest kosmetykiem używanym przed maseczką. 
Muszę napisać, ze miałam lekkie obawy co do tego peelingu, a mianowicie obawiałam się że peeling okaże się zbyt delikatny. W nazwie ma kremowy i tak sobie pomyślałam że pewnie nie będzie zbytnio wyczuwalny, a ja jednak preferuję te mocniejsze. 
Na wielkie szczęście moje obawy się nie potwierdziły ;) Bo niepozorny z nazwy, a jednak ma troszkę mocy. 
Posiada on w sobie  bardzo maleńkie drobinki (piasek z Tikehau), które są dość wyczuwalne i jeżeli miała bym określić stopień mocy to zaliczyła bym go do tych średnich. 
Drobinek jest na tyle dużo i są na tyle wyczuwalne, by naprawdę fajnie naszą cerę oczyścić.




 


Peeling faktycznie jest bardzo kremowy i podczas kontaktu ze skórą z odrobiną wody nie tworzy piany, ani nic podobnego, a jedynie ma taką konsystencję jakby mleczka, z dość drapiącymi drobinkami. 
Bardzo przyjemnie się z nim współpracuje. 
Czuć że skóra jest po nim fajnie oczyszczona, ale dużym plusem jest tutaj to że też absolutnie nie ma mowy o przesuszeniu. Skóra jest elastyczna, gładka, wygląda zdrowo i może dziwnie to zabrzmieć skoro mamy do czynienia z peelingiem, ale odczuwam na twarzy ukojenie...dokładnie tak! Zapewne jest to sprawka tej konsystencji i składników, które fajnie w trakcie takiego peelingu cerę pielęgnują i uspokajają. 

Czy cera zyskuje na nawilżeniu? Raczej o dogłębnym nawilżeniu przy samym tym procesie nie ma raczej mowy, ale jak wspomniałam produkt nie wpływa na przesuszenie i w delikatny sposób podtrzymuje poziom nawilżenia cery w prawidłowym stanie. 

Produkt ma subtelny zapach, bardzo przyjemny i relaksujący. Niestety ten zapach to potencjalny alergen, który co prawda znajduje się na końcu składu pod nazwą Hexyl Cinnamal, ale trzeba mieć to na uwadze. Ma on imitować zapach jaśminu :) 

Na pewno jest to kosmetyk, który fajnie cerę oczyszcza zarazem pielęgnując ją. Mnie osobiście nie podrażnił, nie uczulił, ale to są kwestie indywidualne i na każdej cerze może być inaczej, nie ma gwarancji że u każdego spiszę się idealnie. Dlatego warto sprawdzać po prostu na sobie. 



Kolejna to Maska ze złotem
Ja do dyspozycji dostałam jedną maskę w opakowaniu, chodź tutaj pisze że paczka powinna zawierać 3 maski, ale zapewne to było na skosztowanie, a maseczkę możemy użyć do 3 razy. 
Szkoda że jednak "wykradnięto" mi 2 z opakowania ;) 

Maska w kolorze złotym, co doskonale widać, zamknięta razem z płynem, który ma naszą cerę świetnie odżywić i nawilżyć, tak wiec ten płyn to te bogactwo składników aktywnych. 
Skoro była jedna maseczka to moje wrażenia oczywiście będą dotyczyć 3 użyć maski. 

Złoto to cenny metal jak dobrze wiemy. W kosmetyce tak naprawdę złoto używane jest od lat. Złoto stosuje się w kosmetologii do zabiegów upiększania. Prócz właściwości przeciwzmarszczkowych, nawilża skórę i likwiduje przebarwienia skórne. Złoto koloidalne także stymuluje syntezę kolagenu, przyczyniając się do rekonstrukcji tkanki.
Tak więc jak by nie było złoto w pielęgnacji jest bardzo pożądane i kuszące ;) 

W tej masce złotko znajduje się na 10 miejscu w składzie. Ale jak by nie było taka maseczka to mega relaks ;) 



Maseczkę jak pisze producent nakładamy na 15 minut, ja czułam się w niej tak błogo ze trzymałam ją 30 minut.

Muszę powiedzieć że taka sylikonowa struktura maseczki sprawia ze można poczuć się jak w salonie spa, kiedy nikt nam nie przeszkadza ;) Najlepiej zarezerwować sobie te 25 minut ciszy i spokoju, by się w niej zrelaksować, bez konieczności wstawania. Taka maseczka jest "cięższa" od tych typowo materiałowych i osobiście uważam, że chodzenie w nich jest mniej komfortowe. 

Maseczkę po pierwszym zastosowaniu, wkładałam z powrotem do tego płynu i chowałam do lodówki, na kolejny raz. Taka chłodna maseczka moi drodzy, w taki czas jak teraz to czyste zbawienie ;) Natomiast tego płynu jest tyle w środku że spokojnie na te 3 razy wystarczyło, a nawet zostało ;) Można go wykorzystać później do dekoltu, czy też innych partii ciała które wymagają lepszego nawilżenia bo po co miałby się marnować ;)


Jak efekty? Cera po takiej masce jest ukojona, dobrze nawilżona, elastyczna jak i zaobserwowałam lekkie rozświetlenie cery. Kolor jej był jednolity, ładniejszy. 
Ja oczywiście tego co po maseczce na cerze zostało nie spłukiwałam, jedynie delikatnie wklepałam palcami by wchłonęło się do końca. 
Cera nie jest po niej lepka, nie wyczuwa się nic na skórze. 

Osobiście nie mam wielkich problemów z kolorytem cery, jedynie potrzeba jej delikatnej korekty. Tak więc nie mogłam zaobserwować jakiejś kolosalnej różnicy w wyglądzie, natomiast te delikatne rozjaśnienie cery, dodanie jej blasku wystąpiło.  Cera była gładsza jak i elastyczna czyli nawilżenie skóry również  na plus. I mowa tutaj o nawilżeniu nie takim "na chwilę", a takim które faktycznie czuć dłuższy czas. Takim kiedy to drugiego i trzeciego dnia nie ma problemów z suchymi skórkami czy ściągnięciem skóry.

Jestem z niej zadowolona, jak najbardziej. Ja bardzo lubię takie maseczki, bo po całym dniu takie domowe spa z ich użyciem to coś wspaniałego ;) Cera się uspokaja, otrzymuje porządną dawkę nawilżenia, by funkcjonować kolejnego dnia.



Znacie te kosmetyki Moi Drodzy? Posiadacie w swoich kosmetycznych zbiorach te z kolagenem naturalnym? 

Monika







13 komentarzy:

  1. maseczki z lodówki to moje zbawienie teraz;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ;) To ulga jakich mało ;)

      Usuń
  2. Nie miałam okazji używać kosmetyków tej marki. Ale złoto uwielbiam - stosowałam produkty ze złotem od Gly Skin Care, ale te co przedstawiłaś bardzo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego typu maski miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, ogarnęła mnie nostalgia za tym pięknym bzem :) baja normalnie :) Co do kosmetyków to zupełna dla mnie nowość

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych produktów, ale kosmetyki z kolagenem są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Maska jest bardzo kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe produkty. Teściowa kiedyś je rozprowadzała :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusisz, trzeba będzie wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kosmetyki z kolagenem. To podstawa w mojej pielegnacji

    OdpowiedzUsuń
  10. Peeling mnie nie przekonuje ale maseczki z chęcią bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wręczyłem żonie kosmetyki ze złotem na święta i była niesamowicie zadowolona :) panowie, polecam zakup takiego "złotka"

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Miki , Blogger