ŚWIAT DZIECKA

3 grudnia 2016

RÓŻANY TONIK DO TWARZY OD EVREE / MIŁOŚĆ KTÓRA ROZKWITŁA Z CZASEM


Hej!
Można rzec że przychodzę z denkiem, bo tonik który Wam dzisiaj przedstawię praktycznie dobił już dna ;) I z jednej strony troszkę mnie to smuci bo polubiłam go, chodź nie była to miłość od pierwszego użycia.
Tak oczywiście tonik różany od Evree jest Wam już dobrze znany i nie zaskoczę Was dzisiaj, a jedynie wyrażę swoje zdanie, chodź już troszkę się zdradziłam że dał się polubić, nawet bardzo ;) 

Tonik to kosmetyk który u mnie znika najszybciej, bo nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji. Używam go praktycznie 3 razy dziennie, bo i w południe zawsze przecieram twarz tonikiem, kiedy to nie mam makijażu, by odświeżyć skórę ;)

Chyba każdy z nas wie jakie zadanie ma tonik, no oczywiście odświeża, przywraca odpowiednie pH skóry. 
Ten tonik pozwolił mi na troszkę nowe doświadczenie, a mianowicie to był mój pierwszy tonik z atomizerem, który rozprowadzało się w postaci mgiełki bezpośrednio na twarz. 
Przyznaję że na początku bardzo dziwnie mi się w ten właśnie sposób go używało i często jednak nakładałam na wacik i jak zwykle przecierałam twarz. 
Z czasem jednak zaczynałam się do takiej formy aplikacji przekonywać, gdyż wtedy zdecydowane lepiej koił skórę, a i latem taka forma będzie zbawienna. 
Od producenta
______________________________
Różany tonik do twarzy z wodą różaną i kwasem hialuronowym przeznaczony jest do cery suchej i mieszanej.
Idealnie odświeża skórę, wyraźnie odmładza jej wygląd i nadaje makijażowi naturalne wykończenie. Dodatkowo wzmacnia skórę i widocznie poprawia jej kondycję.
Tonik posiada wygodną aplikację w formie mgiełki. Bezpośrednia aplikacja na twarz za pomocą wygodnego atomizera przyczynia się do bardziej wydajnego wnikania składników odżywczych w skórę.
Nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, silikonów i parafiny.

SKŁADNIKI AKTYWNE
Woda różana - tonizuje i przywraca naturalne pH, wycisza zaczerwienienia, poprawia kondycję skóry, wzmacnia naczynia krwionośne.
Kwas hialuronowy - wiąże wodę w naskórku, zapewniając odpowiedni poziom nawilżenia i wygładzenia.
Alantoina - łagodzi, przynosi komfort, delikatnie napina skórę.
Rezultat? Głęboko nawilżona, wzmocniona, ujednolicona i widocznie odmłodzona cera!

DZIAŁANIE
  • Wycisza zaczerwienienia
  • Poprawia kondycję skóry
  • Przywraca naturalne pH
Spryskać twarz, szyję i dekolt rano i wieczorem. Można dodatkowo delikatnie wklepać w skórę. Nie zaleca się nasączać płynem płatków kosmetycznych, gdyż absorbują one substancje odżywcze potrzebne skórze.

Przyznać muszę że ten tonik w moje ręce wpadł troszkę przypadkowo, gdyż w zamierzeniach był zakup również toniku od Evree natomiast Hamamelisowego, jednak nie był dostępny, tak więc padło na różany. 
Nasze początki jak już wspomniałam były średnie, jakoś nie zachwycił mnie przy pierwszych użyciach, ale z czasem moja skóra go chyba polubiła, a i zauważyłam że naprawdę fajnie koi cerę zarówno rano jak i w ciągu dnia. 

Faktem jest również że  zaczerwienienia są wyciszone po nim. Skóra nie jest nieprzyjemnie ściągnięta. Najprzyjemniej sięga się po niego po peelingu, kiedy to nie raz skóra po nim jest lekko ściągnięta, tonik idealnie ją uspokaja, przynosi ulgę.
Tonik ma bardzo delikatny różany zapach, bardzo subtelny, nie drażniący. 
Pokusiłam się również o sprawdzenie jak spisuje się do odświeżenia makijażu ;) I powiem szczerze że nie jest źle, tyle ze trzeba troszkę uważać gdyż ta mgiełka nie jest taka, aż bardzo delikatna i najlepiej zrobić to ze znacznej odległości, a najlepiej skierować atomizer do góry i po psiknięciu "wejść" pod mgiełkę ;) 

Tonik nie podrażnia oczu przy takiej aplikacji atomizerem, nie pozostawia nic nieprzyjemnego na skórze. Dla nie super! Strasznie go polubiłam. 
Jestem pewna że po ten produkt sięgnę ponownie z wielką przyjemnością, ale też  muszę skusić się i na hamamelisowy, bo być może również przypadniemy sobie do gustu ;) 

Wydajność toniku jest spora, bo naprawdę na długo mi wystarczył ;) Tak więc leci na listę kosmetyków po które sięgnę ponownie. Na kolejny ogień idzie tonik Ziaja Liście manuka ;)


Lubicie ten tonik? A może mieliście wersję hamamelisową? Która lepsza? 

Monika

26 komentarzy:

  1. Niektórzy zachwalają, inni wręcz przeciwnie. Nie wiem co o nim myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej czytałam zawsze pozytywne opinie, jedną mniej pozytywną odnośnie składu. Ale jeżeli chodzi o działanie to spisuje się super, ja nie mam zastrzeżeń.

      Usuń
  2. Lubię produkty Evree ale akurat toniku nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki z Evree i pewnie kiedyś sięgnę po taki tonik :) na razie jestem zachwycona olejkiem magic rose :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam różane kosmetyki, ale tej marki jeszcze nie stosowałam :) Obecnie mam hydrolat z róży damasceńskiej i bardzo dobrze mi służy :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie poluję na hydrolat z róży, ale zawsze tam gdzie mogę go kupić ktoś zgarnia go przede mną ;)

      Usuń
  5. Jeszcze nie próbowałam 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam starszną ochotę na ten tonik, wiele dziewczyn go zachwala jednak obawiam się jednego składnika, który mnie uczula. Tak w ogóle to nie wiem czy już Ci pisałam, ale uwielbiam Twoje zdjęcia. Są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż to za składnik?
      Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa :* Serce mi się raduje czytając takie komentarze ;)

      Usuń
  7. Mam go aktualnie, wydajność faktycznie spora

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze ochotę na krem do stóp z Evree ;)

      Usuń
  9. Zazwyczaj w celu odświeżenia sięgam po tonik ogórkowy Ziaji, ale ten (przez tę różę i kwas hialuronowy) bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze ogórkowego toniku z Ziaji nie miałam ;)

      Usuń
  10. /mam go w zapasach, kiedyś nadejdzie jego pora :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze przyznam, że nigdy nie słyszałam o tej firmie jednak będę ją miała na uwadze przy następnych zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Myślałam że Evree to znają już wszyscy ;)

      Usuń
  12. Idealny post ♥♥♥

    Zapraszam do mnie na konkurs :) W skrócie - możesz wygrać róż mineralny Annabelle Minerals, a jedynym koniecznym warunkiem jest obserwacja bloga:

    http://dariaa-blog.blogspot.com/2016/10/konkurs-wygraj-jeden-z-czterech-rozy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście pokusiłam się o wzięcie udziału ;)

      Usuń
  13. Mam co do niego mieszane uczucia przez skład, ale może jednak się skuszę kiedyś, bo sporo dobrych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest perfekcyjny, ale działanie naprawdę fajne.

      Usuń
  14. miałam go i polubiłam, ale trochę szczypał moją wrażliwą cerę i raczej nie wrócę do niego :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie stosowałam nic tej firmy.
    Zapach róży brzmi nieźle, uwielbiam.

    Z ziaji miałam wiele opakowań żelu liscie manuka, pewnie tonik też ci się sprawdzi, ale to nigdy nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...