ŚWIAT DZIECKA

28 kwietnia 2015

Miracle Gel czyli żelowe lakiery Sally Hansen

Już jakiś czas temu była możliwość zostania 1 z 150 ekspertek żelowych lakierów od Sally Hansen, udało mi się zostać jedna z nich i dzięki temu teraz mogę napisać coś od siebie:)
Tak wygląda zestaw Gelekspertki 

Słowem wstępu....od producenta:)
Lakiery Miracle Gel zawierają opatentowaną technologię Tube Technology. Pozwala ona w większym stopniu aktywować oraz utrzymywać działanie pielęgnacyjnych składników, które pod postacią żelowej warstwy lakieru wzmacniają jego integralność. Efektem tego jest piękny, trwały i błyszczący manicure.
Zaawansowane formuły lakierów kolorowych i top coatu Miracle Gel zostały wzbogacone oligomerami. Top coat zawiera ponadto fotoinicjator, który zespaja się (tworzy siatkę) z oligomerami obecnymi w lakierach, dzięki czemu nie ma potrzeby wysuszania manicure za pomocą światła LED/UV - wystarczy jedynie naturalne światło dzienne. Z upływem czasu warstwa lakieru staje się coraz mocniejsza, co przekłada się na trwałość manicure. Paznokcie, pomalowane za pomocą Miracle Gel można łatwo zmyć zmywaczem, zarówno tym z acetonem jak i bez, bez konieczności wykonywania dodatkowych czynności.
Sposób użycia: Należy delikatnie wstrząsnąć buteleczką i nałożyć na paznokcie jedną warstwę kolorowego lakieru Miracle Gel. Odczekać do wyschnięcia, następnie nałożyć drugą warstwę kolorowego lakieru i poczekać, aż wyschnie. Następnie, za pomocą Miracle Gel Top Coat utrwalić manicure. Nie ma potrzeby stosowania bazy pod lakier ani lampy UV/LED - lakier utwardza się sam pod wpływem światła słonecznego. Miracle Gel utrzymuje się aż do 14 dni, można go zmyć zwykłym zmywaczem do paznokci (bez acetonu lub z acetonem).


Faktycznie jeżeli chodzi o zmywanie lakierów nie ma najmniejszego problemu bo zmywa się jak każdy inny lakier.
Bardzo mi się spodobały kolorki które otrzymałam do testowania - piękna mięta i brzoskwinka, w sam raz na letnie dni. Zresztą ostatnio jestem zakochana w pastelach więc tym bardziej jestem nimi zachwycona.
B Girl (nr 240)
 
Malibu Peach (nr 380)
Jak już wspomniałam kolorki są piękne, wiosenne. 
Konsystencja lakierów jest dość rzadka, ale nie na tyle by utrudniać malowanie paznokci. Dzięki takiej konsystencji jest mi nawet wygodniej je malować, bo ładniej się rozprowadzają na płytce paznokcia, ale to też za sprawą dość szerokiego pędzelka. 

Ja nakładam zawsze 2 warstwy lakieru i Top coat:)
Jeżeli chodzi o czas schnięcia to jest do przełknięcia, nie jest aż tak straszliwie długi ale i nie najkrótszy. Ja zawsze maluję paznokcie przed pójściem spać jak już mój mały rozrabiaka śpi i mam chwilę dla siebie:) 
Takie malowanie wieczorne zajmuje mi z godzinkę. Nakładam jedną warstwę, odczekuję troszkę, następnie kolejną warstwę przy której czekam troszkę dłużej i na koniec Top coat i kolejne czekanie. Przyznam że na szybkie wyjścia to nie jest on najlepszym rozwiązaniem:) I jak dla mnie lakiery te mają mniej intensywny zapach, niż zwykłe. Co cieszy:)
No a jeśli chodzi o trwałość lakieru....?
No producent obiecuje nam 14 dni! Naprawdę dużo:) Przyznaje że bardzo bym chciała by lakier przy moich obowiązkach domowych tyle wytrzymał, no ale nie czarujmy się:)
Ja od początku co do tych 14 dni podeszłam trochę sceptycznie, może i 14 dni wytrzymał by u kogoś kto leży i pachnie, a w domu za niego robi gosposia itp. 
Ja jako matka i żona gotuję, sprzątam, zmywam ręcznie(bo nie posiadam zmywarki) i wykonuję jeszcze prace w ogrodzie. Tak więc 14 dni chyba nie dla mnie. 
Ale mimo tego że 14 dni na moich paznokciach nie wytrzymał to i tak jestem pod wrażeniem gdyż ładnie się utrzymał przez 5 dni. Jestem pod wrażeniem gdyż zwykły lakier to była góra 2 dni i to już z odpryskami. A tutaj? taka niespodzianka! Mimo tych wszystkich czynności które wykonuję codziennie, fajnie się trzymał.
5 dnia miał już delikatnie starte końcówki, ale i tak wyglądał dobrze. Co zauważyłam lakier nie ma tendencji odpryskiwania, tylko delikatnego ścierania za co duży plus. 
Naprawdę sprawdzałam go w ekstremalnych warunkach i jest dobrze:) 
Tak więc mimo tych 5 a nie 14 dni jestem bardzo zadowolona, bo dla mnie jest to jednak duża różnica malować co 5 a nie jak to było zawsze co 2 dni.
Tak więc moja opinia na temat lakierów Miracle Gel Sally Hansen jest jak najbardziej pozytywna!
A jaka jest Wasza opinia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...