KOLOROWY ZAWRÓT GŁOWY OD ISANA / ŻELE POD RYSZNIC ISANA

 

Żele pod prysznic ISANA znane chyba wszystkim, mają bardzo kuszącą szatę graficzną, bynajmniej jak dla mnie, ale wiem że nie jestem w tym sama. Myślę, że wiele z nas zwraca uwagę na opakowania kosmetyków, bynajmniej przy pierwszym spotkaniu. 

Żele ISANA są ze mną dobry kawałek czasu i bardzo je lubię, gdyż na mojej skórze sprawują się bardzo fajnie, a do tego ich różnorodność sprawia, że mamy możliwość dużego wyboru co do zapachów. Każdy znajdzie coś co wpadnie w jego gusta. Ja bardzo lubię zapachy owocowe, słodkie (ale w granicach rozsądku), ale też bardzo chętnie sięgam po te bardziej orientalne czy też typowo kwiatowe. Zależy to w dużej mierze od pory roku, jak i czasami nastroju. 

Jak już wspomniałam na stronie Facebookowej kiedy jestem w Rossmannie na zakupach, to zawsze ale to zawsze zaglądam w dział żelowy, czy może pojawił się jakiś fajny zapach z ISANY i z reguły muszę się na niego skusić, bo jak by inaczej. Aktualnie w użyciu jest u mnie żel o zapachu mango, którego absolutnie nie mam dosyć!



Zapach jest bardzo owocowy, świeży i tak naprawdę już została resztka na dnie, a ja nadal go uwielbiam. Nie zmęczył mnie ten zapach, nie stał się po czasie ciężki, czy przesłodzony i sztuczny. Jest bardzo odprężający i przyjemny. Szata graficzna opakowania, też bardzo energiczna. 

Bardzo odpowiadają mi pojemności tych żeli gdyż nie są ani za duże ani za małe, po prostu idealna wielkość, by nie zanudzić się jednym zapachem i móc spróbować kolejnego. Świetne do zabrania w podróż dłuższą czy też krótszą. 

Co prawda nie będą to żele dla wszystkich i to warto wspomnieć i nie chodzi o zapachy, a możliwość powstania uczulenia. Niestety mój mąż skisił się na żel, który stał pod prysznicem, z racji tego iż swój wykończył. Dla niego niestety się nie sprawdził i go uczulił, ale tak jest on uczuleniowcem i takie osoby muszą uważać po prostu na różne produkty myjące. 


Skusiłam się jeszcze na wersję Jogurt z owocami i coś bardziej intrygującego jak Letnie noce:) Myślę, że te letnie noce będą jako kolejne pod prysznicem, bo nazwa zobowiązuje, a przecież coraz cieplej mamy, pomijając te nagłe napady deszczy niczym z amazonki  :) 



                                 To teraz fanki Isanowych żeli jaki goszczą u Was? 

                           Co za zapach umila Wam wieczorne czy poranne prysznice? 


                                                            Buziaki Monika




 

2 komentarze:

  1. Co za zapach umila Wam wieczorne czy poranne prysznice?

    OdpowiedzUsuń
  2. Żele ISANA są ze mną dobry kawałek czasu i bardzo je lubię, gdyż na mojej skórze sprawują się bardzo fajnie, a do tego ich różnorodność sprawia, że mamy możliwość dużego wyboru co do zapachów.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Miki , Blogger