SKIN79 FRESH GARDEN MASK SNAIL
Maseczki w płacie coraz częściej się u mnie pojawiają. Lubię je bardzo, a przyznać im trzeba że takie maseczki to spora oszczędność czasu, gdyż omijamy proces nakładania maseczki pędzelkiem, pomijamy również proces jej zmywania i umycia po wszystkim umywalki ;)
Tak więc zdecydowanie ich wielką zaletą jest wygoda stosowania.
Dzisiaj mam dla Was maseczkę od SKIN79 z filtrem ze ślimaka. Maseczka wykonana jest z czystej bawełny. Przeznaczenie głównie jak możecie się domyślać to cery suche, gdyż maseczka ma naszą cerę dobrze nawilżyć. Oczywiście nawilżenie jest potrzebne każdej cerze, nawet tej tłustej i mieszanej, tym bardziej kiedy stosujemy kuracje przeciwtrądzikowe.
U mnie właśnie tak to wygląda, że sięgam po produkty które moją cerę zmatują, uspokoją i czasami też wysuszą miejsca z niedoskonałościami. Dlatego też bardzo chętnie sięgam po maseczki głęboko nawilżające, gdyż nie można dopuścić do przesuszenia cery, gdyż może to spowodować skutek odwrotny od oczekiwanego ;)
Od producenta
____________________________
Przeznaczona dla suchej skóry maska z filtratem ze ślimaka działa upiększająco, nawilżająco, odmładzająco, zapobiega starzeniu się skóry, znacznie przyspiesza jej regenerację.
Przeznaczona dla suchej skóry maska z filtratem ze ślimaka działa upiększająco, nawilżająco, odmładzająco, zapobiega starzeniu się skóry, znacznie przyspiesza jej regenerację.
Sprawdzi się również u osób z trądzikiem i zaróżowioną cerą.
Stosowana regularnie przyczynia się do zmniejszenia porów.
Stosowana regularnie przyczynia się do zmniejszenia porów.
Wyciąg z aloesu utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne.
Pobudza regenerację naskórka. Maska ma właściwości rozjaśniające.
Skład:
Water, Glycerin, Butylene Glycol, Dipropylene Glycol, Carbomer, Snail Secretion Filtrate (10,000ppm), Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Morus Alba Bark Extract, Sodium Hyaluronate, Betaine, Trehalose, Allantoin, Phenoxyethanol PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, lllicium Verum (Anise) Fruit Extract, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Triethanolamine, Disodium EDTA, Sodium Polyacrylate, Ethylhexylglycerin, Fragrance
Water, Glycerin, Butylene Glycol, Dipropylene Glycol, Carbomer, Snail Secretion Filtrate (10,000ppm), Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Morus Alba Bark Extract, Sodium Hyaluronate, Betaine, Trehalose, Allantoin, Phenoxyethanol PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, 1,2-Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, lllicium Verum (Anise) Fruit Extract, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Triethanolamine, Disodium EDTA, Sodium Polyacrylate, Ethylhexylglycerin, Fragrance
Wspomniane zostało dobre nawilżenie cery przez ta maseczkę, faktycznie tak jest. Moja cera po jej zastosowaniu otrzymała porządną dawkę nawilżenia, ale nie tylko.
Maseczka sprawiła że cera wyglądała naprawdę bardzo zdrowo, wpłynęła na delikatne rozjaśnienie cery, która wyglądała bardzo promiennie.
Taki efekt najlepiej dostrzegalny był kolejnego dnia rano ;)Taki widok w lustrze jak najbardziej mi odpowiada!
Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Chociaż przyznam skrycie że liczyłam że mnie nie zawiedzie.
Zapach? Powiem że mało wyczuwalny, jakoś nie umiem go określić jednoznacznie.
Bawełniany płat maseczki co do wielkości można powiedzieć był odpowiedni, nie odklejał się od skóry.
Płat był porządnie nawilżony, wręcz przemoczony.
Moja cera pochłonęła dosłownie wszystko, bo przy zdjęciu był praktycznie suchy, jedynie w okolicach oczu jeszcze lekko wilgotny. Czyli te partie u mnie zdaje się całkiem nieźle nawilżone ;)
Przy jednym zastosowaniu maseczki nie mogę stwierdzić czy maseczka jak obiecuje producent przyczynia się do zmniejszenia porów, czy też regeneruję skórę.
Ale patrząc na efekt po jednym zastosowaniu, to jestem skłonna dać wiarę obietnicom.
Jest to kolejna maseczka w płacie która mi bardzo podpasowała i chętnie skuszę się może na inne wersje ;)
Mieliście okazję stosować którąś z maseczek SKIN79?
Monika
Muszę w końcu sięgnąć po produkty Skin79
OdpowiedzUsuńUwielbiam te maseczki! Obserwuję :)
OdpowiedzUsuńmój blog
Super, że się sprawdziła :) Jeszcze nie miałam maseczek Skin79, a w zasadzie to innych koreańskich również :)
OdpowiedzUsuńJa się nawilżam wodą z filtra redox fitaqua -woda z niego zwalcza w organizmie wolne rodniki.
OdpowiedzUsuńWidziałam te maseczki w mojej drogerii i byłam ich bardzo ciekawa :)
OdpowiedzUsuńLubię kosmetyki ze ślimaczkiem :)
OdpowiedzUsuńpierwszy raz czytam o tej masce.
OdpowiedzUsuńSandicious
Ja właśnie testuję maseczki Missha - jutro jedna na moim blogu :) A na Skin79 muszę w końcu się skusić :D
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować w końcu maseczek tej firmy :)
OdpowiedzUsuńWolę te klasyczne maseczki mimo wszystko.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam do czynienia ze ,,ślimakowym'' kosmetykiem :) Maseczki w płacie bardzo mi się podobają. Dobrze wiedzieć, że jest takie nawilżające cudo.
OdpowiedzUsuńuwielbiam ją <3
OdpowiedzUsuńJustynaPolskaFashion&MakeupArtist
Ja jakoś nie mogę trafić na dobrą maskę tego typu :) Może faktycznie warto wypróbować tą!
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam! Wydaje się świetna, dobrze ze Ci się sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńSwoją droga śliczne zdjęcia :)
Kuszą mnie te maseczki ze Skin79 oj kuszą ! :) Najchętniej wszystkie bym przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się te maski w płachcie ale jakos nie moge ich nigdzie spotkać... :)
OdpowiedzUsuńNie miałam masek tej marki.
OdpowiedzUsuńNie jestem przekonana do maseczek w płachcie. Głównie dlatego, że ciężko mi je dostosować do rozstawu moich oczu :) Ale sama idea jest jak najbardziej fajna :)
OdpowiedzUsuńMam tę maseczkę w szafie wraz z całą kolekcją (nie wiem jak to zrobiłam, że zebrałam zapas na bite 3 miesiące jak nie więcej) i właśnie jedna z maseczek to ten ślimaczek, nie lubię skin79 ale spróbuje - może zmienię zdanie o marce :)
OdpowiedzUsuńCiekawa maseczka. Jeszcze jej nie miałam.
OdpowiedzUsuńfajne są takie maski w płachcie :D
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy tej maseczki, ale skoro tak dobrze działa to chętnie ją wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńNie miałam tej maseczki ,brzmi zachęcająco ;)
OdpowiedzUsuńhttp://beautybloganeta.blogspot.com/
Masek ze skin79 nie mialam jeszcze, ale chyba musze wyprobowac:) dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńCiekawa te maseczka, ślimaczek może i u mnie będzie:)
OdpowiedzUsuńChętnie bym wypróbowała, lubię wszystko z filtratem ślimaka.
OdpowiedzUsuńchętnie bym wypróbowała maskę :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tego typu maski, ale ( wstyd się przyznać ) ze SKIN79 nie miałam ani jednej ...
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze kosmetyków ze śluzem ślimaka, ani masek z tej serii Skin79, za to zachwycałam się kiedyś ich zwierzakowymi płachtami :D
OdpowiedzUsuńFajnie, że śluz ślimaka jest tak wysoko w składzie i że efekty są zauważane :) Muszę kiedyś jej wypróbować, bo mam problem z nawilżeniem skóry i przebarwieniami :)
nie miałam, ale lubię takie maseczki ;)
OdpowiedzUsuńJuż samo opakowanie fajne i zachęcające do zakupu! Ze Skin79 chyba jeszcze nie próbowałam maseczek, ale muszę przyznać że u mnie maski algowe i glinki wciąż mają przewagę nad tymi w płachcie ;)
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam maseczki w płacie
OdpowiedzUsuńTa maseczka czeka u mnie na swoją kolej i fajnie, że jesteś z niej całkiem zadowolona :).
OdpowiedzUsuńZwróć tylko uwagę na to, aby nie dopuszczać do wysychania maseczki na twarzy.
To źle, że jedynie w okolicy oczu była wilgotna. Jeśli maseczka zaczyna wysychać, to nie przetrzymuj jej dłużej tylko zdejmij z twarzy (nawet jeśli wysycha już po 10 minutach), bo ten materiał działa tak, że kiedy jest mokry to oddaje nam to co dobre, a kiedy wysycha to działa zupełnie odwrotnie i zaczyna wyciągać ze skóry to co dała. To tak na przyszłość :)
Dużo czytałam na temat tych maseczek i kremów ale jeszcze nie miałam okazji testować :)
OdpowiedzUsuńObserwuje! Zapraszam: www.fancycares.blogspot.com
Lubię tak działające maski :)
OdpowiedzUsuńTego typu maseczki zawsze dają u mnie lepsze rezultaty w kwestii nawilżenia. Do oczyszczania mam swoich ulubieńców, ale gdy sucha skóra potrzebuje dawki nawilżenia tylko te materiałowe maseczki dają radę. Ta, którą pokazujesz ma całkiem fajny skład i pewnie też byłabym z niej zadowolona :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji jej testować. Zresztą można powiedzieć, że niewiele mam doświadczenia z maseczkami w płacie, ale bardzo jestem ich ciekawa.
OdpowiedzUsuńNie znam maseczek tej marki, lecz ogólnie lubię wszelakie maseczki :)
OdpowiedzUsuńSkład ma okropny :(
OdpowiedzUsuńSam opakowanie przyciąga :)
OdpowiedzUsuńNie stosowałam jeszcze nigdy żadnych kosmetyków ze śluzem ślimaka, ale ta zdecydowanie mnie zainteresowała :)
OdpowiedzUsuńbym sobie na facjatę zapodała;D
OdpowiedzUsuńbardzo lubię maski w płachcie, ze SKIN79 miałam krem bb ślimakowy
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze żadnej maseczki ze skin79, ale chyba czas to zmienić :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze okazji poznania kosmetyków tej marki i muszę to nadrobić :)
OdpowiedzUsuń